Jeszcze o cenie kawy
Ponad 2 tygodnie temu pisałem o miejscach trzecich i cenie kawy. Teza była następująca: tym, którzy prowadzą kawiarnie tania kawa się nie opłaca, wolą mieć droższą i mniej roboty.
Otóż jeśli ktoś prowadzi małą kawiarnię to potrzebuje miesięcznie conajmniej 10K zł. A zatem ma do wyboru (w dużym uproszczeniu): zrobić 1000 kaw po 10 zł (40 dziennie) lub 500 kaw po 20 zł (20 dziennie). Logika miejsca trzeciego nakazywałaby wybrać pierwszą opcję. Logika rynku - drugą.
Dziś znalazłem film z jeszcze mniej optymistycznymi założeniami tego biznesu. Przedstawione w nim koszty są o wiele wyższe i zakładają, że kawiarnia, aby utrzymać się tylko z taniej kawy powinna sprzedawać średnio 30 kaw... na GODZINĘ!
PS. I w sumie to nie rozumiem dlaczego VAT na żywność jest 8% a na kawę 23%...
W Polsce tyle kawa kosztuje??? W Norwegii, w zwykłych, porządnych kawiarniach (Baker Hansen Kaffebrenneriet) to koszt od około 11 do 19 zł, zależy jaka. Przy zarobkach 2-2,5 raza wyższych... Na stacji paliw to w ogóle możesz kupić sobie kubek Circle K za około 170 zł i przez cały rok lać do niego tyle kawy ile chcesz :) Na logikę w Polsce kawa w kawiarni powinna być za 5-10 zł.
W Krakowie to kosztuje często 20 zł.
To nie jest kraj dla biednych ludzi.
Kawa to napój energetyczny, prawieże wyskokowy. Cieszmy się że akcyzy nie dowalili (jeszcze)
Tepper to lewicowa gwiazda, która dzięki swojej rozpoznawalności lansuje tezy, które bez tej rozpoznawalności by go utopiły. Z drugiej strony, cieszy, kiedy uświadamia się ludziom, jakie są koszty prowadzenia działalności w Polsce. Ja muszę mieć przychodu na poziomie 50 tysięcy, żeby wyjść na 0 (bez leasingu na bmw)
Co w Tepperze jest lewicowego?
IMHO przede wszystkim propagowanie redystrybucji dóbr i wysokich podatków. Ma swoją bezpieczną pozycję na rynku, ale nie widzi swojego uprzywilejowania
To znaczy, że miałem dobre pierwsze wrażenie po "rabinicznych" okularach :)
Ja z nim mam kilka punktów stycznych, m.in. też uważam, że pracowników należy wynagradzać I też zatrudniam na umowę o pracę, choć teoretycznie bardziej opłacał by mi się b2b
Może dlatego, że w PL kawę traktuję sie jak główny produkt, tymczasem wszędzie na świecie (no może poza US i wymysłem starbucks) kawa jest napojem, tanim dodatkiem do sprzedawanych ciast, lodów i innych.