Dyktatura skowronków

Ostatnio pewien lekarz, który odwiedził KBK zwrócił uwagę na problem, o którym mam wrażenie się nie mówi. A mianowicie: system zmianowy w pracy lekarza. Rozregulowanie snu ma swoje negatywne skutki i paradoksalnie ci, którzy dbają o nasze zdrowie mają z nim spore problemy. Nasz gość podał nawet kilka przykładów swoich znajomych, którzy stracili przez to życie (np. na skutek wypadku samochodowego po całonocnym dyżurze).
Istnienie sów i skowronków jest potwierdzone naukowo. Nie jest to ani wymysł, ani żadna wiedza tajemna. Ludzie o tym wiedzą, ale nic z tym nie robią, niejako mimowolnie akceptując fakt, że wciąż żyjemy w świecie całkowicie urządzonym przez skowronki. Nikt nawet nie pokusił się o zmianę tego stanu rzeczy. A może w końcu warto to zrobić...
Ja jestem sową. Chodzę spać późno i wstaję późno. Gdy piszę te słowa jest już po 3.00. W nocy pracuje mi się najlepiej. Wszyscy śpią i w końcu mogę się skupić. Mogę sobie jednak na to pozwolić, bo pracę w KBK rozpoczynam dopiero o 16.00. Kończę o 23.00. Nikt mnie nie zmusza, by wcześnie wstawać (poza tymi, którzy urządzają remonty). Z praktyki wiem, że niewysypianie się miałoby fatalne następstwa (chroniczne zmulenie, większa podatność na zachorowania). O ile jednak z wysypianiem się nie mam problemu, o tyle załatwianie różnych spraw codziennego życia przychodzi mi o wiele trudniej. No bo jak w nocy załatwić cokolwiek w jakimkolwiek urzędzie? Dobrze, że przynajmniej jest jakaś cyfryzacja i da się część spraw ogarnąć w Internecie. Nie ma problemu by zamówić coś na Allegro. Większy problem jest z robieniem podstawowych zakupów. No bo większość sklepów jest zamknięta. Łza się w oku kręci jak przypomnę sobie całodobowe Biedronki podczas pandemii. To były czasy!
Ale po co to w ogóle piszę? Otóż zastanawiam się nad zorganizowaniem jakiejś dyskusji w KBK poświęconej temu zagadnieniu. Ktoś w końcu powinien to zrobić! Nie rozumiem dlaczego mimo rozwoju na wielu różnych polach wciąż musimy żyć w dyktaturze skowronków. Czy nie da się sprawić, by każdy mógł pracować o takiej porze dnia, która bardziej pasuje do jego chronotypu? Dlaczego nikt nawet nie próbuje (poza wyjątkowymi sytuacjami) wprowadzać zmian, które byłyby bardziej przyjazne dla sów?
Bo odchyły od normy się koryguje a nie afirmuje... No dobra, sam już nie wiem😂😂😂
Zaproście Panią Magdalenę:
Dyktatura skowronków powoduje też inne problemy, np. korki w "godzinach szczytu". Ogólnie popieram sprzeciw wobec takiego stanu rzeczy.
Ale teraz tak myślę, że może będziesz mieć szanse korzystać z KSEF