Czyste lustro

Wyczyściłem wczoraj lustro. Zasłaniało ono jedno z okien w głównej sali i do wczoraj znajdował się na nim tekst: Za tym oknem mieści się otwarta enklawa - niezależne terytorium, gdzie poznasz ludzi z sąsiedztwa oraz z dalekich stron, gdzie napijesz się napojów, których nigdzie (w Krakowie) nie znajdziesz, gdzie zagrasz w gry planszowe, namalujesz obraz, ulepisz coś z gliny, posłuchasz muzyki, pośpiewasz, podyskutujesz, przeczytasz książkę, porozmawiasz w różnych językach, zwiedzisz Muzeum Fuszerki i Złodziejstwa, opowiesz o swoich podróżach, zorganizujesz imprezę urodzinową, dotkniesz nowych technologii, wyjdziesz ze swojej bańki i...
Ogólnie napis nie był zbyt widoczny. W inne okna ludzie zaglądali znacznie częściej. Uznałem więc, że potrzebna jest jakaś zmiana. Tym bardziej, że lustro przestało pełnić swoją główną funkcję. A było nią... zasłonienie biurka. Biurko jednak zniknęło i nawet nie pamiętam kiedy się to stało.

Na ten moment lustro wciąż jest w oknie w głównej sali. Zmieniło jednak położenie i zasłania połowę okna (zamiast dolny poziom). Napisy zniknęły. Pozostał tylko "gnōthi seauton" (gr. "poznaj samego siebie").

Planuję jednak przenieść lustro do Szafy i tam wstawić je w okno, gdzie siedzą hifromy. Główny powód to fakt, że tamtejsze okno ze względu na "obstawiony" parapet nie jest w ogóle otwierane. Można je też przystroić jakimiś lampkami i dodać kolejne zachęcające elementy.
Kwestia przyciągania przechodniów jest obecnie jednym z głównych wyzwań KBK. Trochę pomogły hifromy w oknach, ale efekt wciąż nie jest satysfakcjonujący. Pewną przeszkodą okazuje się być nazwa. Wielu przypadkowym osobom "Królestwo Bez Kresu" kojarzy się religijnie. Zapewne za sprawą świadków Jehowy, którzy spotykają się w tzw. Salach Królestwa. Cóż, bywa. Nazwy nie zmienimy, ale możemy się zastanowić jak formułować by jednoznacznie wskazywał on, że z JW.org nie mamy nic wspólnego. Wydaje mi się, że "otwarta enklawa" i "zabawa w państwo" powinny być wystarczające. Z drugiej jednak strony mogą powodować inne obawy...
Rok temu miałem wrażenie, że opis z lustra jest bardzo zachęcający. Okazało się, że nie był. Wymienienie po kolei tego co można robić w KBK nie przyniosło efektu. I wciąż nie wiem co może go przynieść. Bez wątpienia jednak ostatni rok wiele zmienił w temacie tego jak opowiadać o Królestwie (swoją drogą w Katowicach jest klub pod nazwą "Królestwo" i mimo nazwy jest bardzo popularny)...