My Daily Blog 2026#264

Należę do tego typu ludzi, których niepowodzenia nie zniechęcają, lecz wręcz przeciwnie – motywują do podniesienia rękawicy i walki. Pewnie dlatego wciąż zmagam się ze zrzuceniem wagi! Ale nie o tym mowa – chodzi o moją wczorajszą zadyszkę na trasie. Skoro dzisiaj temperatura spadła o kilka stopni, postanowiłem natychmiast zrewanżować się na pętli wokół Grand-Large, czyli dokładnie tam, gdzie wczoraj poległem.
[ENG] I’m the kind of person who doesn't get discouraged by setbacks; if anything, they just motivate me to take up the gauntlet and fight back. That’s probably why my battle with the scale is a lifelong project! But that's beside the point—I'm talking about yesterday’s running fiasco. With temperatures dropping several degrees today, I decided to seek immediate redemption on the loop around Grand-Large, right at the scene of yesterday's defeat.



Lekka mżawka, która pojawiła się na starcie, chyba miała mnie dodatkowo zniechęcić, ale nie ze mną te numery, Brunner! Już na pierwszych metrach minąłem kilku innych biegaczy, pomyślałem więc: skoro oni dają radę, to ja tym bardziej. Na pierwszym kilometrze czekała na mnie klasyczna pułapka, która mogła zniweczyć cały plan – widok kogoś biegnącego z przodu zazwyczaj bezlitośnie podbija ambicję, by natychmiast ruszyć w pogoń. Tym razem zachowałem jednak chłodną głowę i zostałem przy swoim tempie. Szarpanie okazało się zresztą zupełnie zbędne, bo i tak bez problemu doszedłem tę biegaczkę na drugim kilometrze.
[ENG] A light drizzle picked up as I started, seemingly testing my resolve, but I wasn't backing down today. Right off the bat, I crossed paths with a few fellow runners and figured: if they're out braving the elements, so can I. Within the first kilometer, I faced a classic pitfall that could have derailed everything. Catching sight of a runner just ahead invariably triggers my competitive streak to chase them down. This time, I kept my cool and held my pace without surging. As it turned out, accelerating wasn't even necessary—I reeled the runner in naturally around kilometer two anyway.



Cały bieg upłynął w bardzo równym, kontrolowanym tempie wahającym się między 6:05 a 6:15 min/km. Tym razem obyło się bez najmniejszego kryzysu, co ostatecznie dowodzi, że wczoraj wszystkiemu winna była wyłącznie mordercza spiekota.
[ENG] The rest of the run was a smooth, steady effort, locked comfortably between 6:05 and 6:15 min/km. Not a single hitch or wall this time around, proving beyond doubt that yesterday's struggles were purely down to that brutal heatwave.



_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@browery/actifit-browery-20260930t211908091z)_



