My Daily Blog 2026#264

avatar

#264.png

Należę do tego typu ludzi, których niepowodzenia nie zniechęcają, lecz wręcz przeciwnie – motywują do podniesienia rękawicy i walki. Pewnie dlatego wciąż zmagam się ze zrzuceniem wagi! Ale nie o tym mowa – chodzi o moją wczorajszą zadyszkę na trasie. Skoro dzisiaj temperatura spadła o kilka stopni, postanowiłem natychmiast zrewanżować się na pętli wokół Grand-Large, czyli dokładnie tam, gdzie wczoraj poległem.

[ENG] I’m the kind of person who doesn't get discouraged by setbacks; if anything, they just motivate me to take up the gauntlet and fight back. That’s probably why my battle with the scale is a lifelong project! But that's beside the point—I'm talking about yesterday’s running fiasco. With temperatures dropping several degrees today, I decided to seek immediate redemption on the loop around Grand-Large, right at the scene of yesterday's defeat.

IMG_7988.jpg

IMG_7989.jpg

IMG_7991.jpg

Lekka mżawka, która pojawiła się na starcie, chyba miała mnie dodatkowo zniechęcić, ale nie ze mną te numery, Brunner! Już na pierwszych metrach minąłem kilku innych biegaczy, pomyślałem więc: skoro oni dają radę, to ja tym bardziej. Na pierwszym kilometrze czekała na mnie klasyczna pułapka, która mogła zniweczyć cały plan – widok kogoś biegnącego z przodu zazwyczaj bezlitośnie podbija ambicję, by natychmiast ruszyć w pogoń. Tym razem zachowałem jednak chłodną głowę i zostałem przy swoim tempie. Szarpanie okazało się zresztą zupełnie zbędne, bo i tak bez problemu doszedłem tę biegaczkę na drugim kilometrze.

[ENG] A light drizzle picked up as I started, seemingly testing my resolve, but I wasn't backing down today. Right off the bat, I crossed paths with a few fellow runners and figured: if they're out braving the elements, so can I. Within the first kilometer, I faced a classic pitfall that could have derailed everything. Catching sight of a runner just ahead invariably triggers my competitive streak to chase them down. This time, I kept my cool and held my pace without surging. As it turned out, accelerating wasn't even necessary—I reeled the runner in naturally around kilometer two anyway.

IMG_7992.jpg

IMG_7994.jpg

IMG_7995.jpg

Cały bieg upłynął w bardzo równym, kontrolowanym tempie wahającym się między 6:05 a 6:15 min/km. Tym razem obyło się bez najmniejszego kryzysu, co ostatecznie dowodzi, że wczoraj wszystkiemu winna była wyłącznie mordercza spiekota.

[ENG] The rest of the run was a smooth, steady effort, locked comfortably between 6:05 and 6:15 min/km. Not a single hitch or wall this time around, proving beyond doubt that yesterday's struggles were purely down to that brutal heatwave.

IMG_7996.jpg

IMG_7999.jpg


statystyki_2026.jpg


_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@browery/actifit-browery-20260930t211908091z)_


30/09/2026
10702
Walking, Running, Daily Activity



0
0
0.000
0 comments